środa, 29 czerwca 2011
Pamiętnik zła rozdział 4
No więc podeszłam do besti ale facet mnie powstrzymał. Okazało się ze dał mi zbroje miecz zieloną suknie buty oraz hełm wikinga i inny ekwipunek! Nie wiedziałam jak go zabic wiec wziełam jeszcze 2 miecze i podbiegłam do smoka unikając kul ognia wdrapałam mu sie na noge dałam jeden miecz detektywowi- prosze sluchac ja sie wdrapie na jego czolo ty zaś ukujesz go mnieczem w noge i uciekniesz lecz nie mozesz miec wątpliwosci ze smok otworzy paszcze ja wpadne do sierodka paszczy i znajde klucz potem rozprawie się z nim od sierodka jak bym dlugo nie wracała masz miecz w aucie i mi troche pomozesz- Moj plan zrobił na panu duze wrazenie bo otworzyl asz usta i zrobił wielkie gały- Masz dziewczynko głowe do myslenia. Pobiegłam.. kiedy wdraapałam sie na czolo pomachałam do detektywa a on noz wbił w łape smoka. Nie miała wątpliwosci iz smok otworzyl paszcze jaknajmocniej mogl .. a ja sprytnie szybko zrecznie wskoczyłam do paszczy.Nawet podczas skoku zrobiłam salto. No więc w paszczy smoka jest okropnie no ale dotarłam juz do jego wątroby troche chawtowałam bo nie chciałam mowic detektywowi ze jestem za słaba psychicznie.. podbiegłam blizej wątroby i coraz blizej bylam coraz bardziej mnie mdlilo..Ale naszczęscie coś zabłyszczało.. podniosłam to.. oto przed moimi oczami ukazał się klucz.. tylko teraz nie wiedziałam jak mam wyjść z brzucha.. strasznie duzo z tym do myślenia.. Zawiesliłam kluczyk na naszyjniku, Po chwili zabrałam moj miecz i wbiłam bo w brzuch..Smok upadł bo widocznie ja podniosłam sie do jego gardła.. Po wdrapałam sie na jezor A dalej detektyw przybiegł i otworzył paszcze bo najwyrazniej przypomniał sobie moje słowa '' Jak dlugo nie bede wracać pomoz mi''
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz