niedziela, 28 sierpnia 2011
Milionerka na wsi 5#
Pomyslalam ze umre tutaj samotnie.. Ale nagle uslyszalam jakies wolanie oraz klakson od auta - Gdze ta moja corka? mialas ja pilnowac!- mowil znajomy glos mojej mamy- Spokojnie napewno tu jest .. fotografowalam jej postepy na wsi .. patrz tu doji krowe a tutaj sie opala a tutaj.. - mowil glos cioci - spoko spoko zalapalam- powiedziala mama a ja pobieglam w jej strone i rzucilam sie na nia .. az upadla w bloto i zniszczyla fryzure oraz przemokla - i jak tutaj bylo? opowiadaj!- powiedziala mama a ciocia patrzyla troskliwie abym odpowiedziala ze bardzo popatrzylam na ciocie i sie usmiechnelam - bylo cudownie- powiedzialam tak po mimo moich wpadek.. I dopiero teraz odkrylam ten skarb w wsi dzieki czemu ciocia tak to kocha.. - mamo jedzmy juz musze ci opowiedziec co mnie tu spotkalo .. a tobie ciociu dziekuje- powiedzialam i mrognelam jednym okiem i przytulilam ja najmocniej jak moglam .. Potem weszlam do auta i opowiadalam mamie a mama pokazala zdjecia z mojego pobytu na wsi! - mamo z kad to masz!?- powiedzialam i wybuchlam smiechem- Tajemnica- powiedziala mama .. teraz powkladalam te zdjecia do albumu i chetnie wspominam ten pobyt na wsi.. Polecam wam to miejsce
Milionerka na wsi 4#
zabralam mojego kapcia i uderzylam ja w glowe ale zrobila unik ale myslalam ze ja zgubilam nagle cos zerwalo mi moj szlafrok! mam dosc poszlam na lake i usiadlam oraz myslalam i patrzylam w niebo .. Do kitu wyjezdzam! pomyslalam i zadzwonilam po taksowke ale no tak telefon mi nie dziala! :( Poszlam wiec do ciotki - macie tutaj telefon? - zapytalam a ciotka kiwnela glowa i pokazala jakis staroc.. o jeju -.- Musze uciekac to miejsce jest okropne.. o nie! zacczynam smierdziec sianem!Mam wory pod oczami! Wlosy mam jakies nie uczesane! Zjadla bym lososia w sosie w saladce oraz dobra kawe z nalesnikami i bananowo-czekoladowym deserem! :( ucieklam wiec bieglam przed siebie ile tchu .. Wkoncu stanelam zapomnialam ze nie chodzilam do szkoly bo nie chcialam aby ludzie sie na mnie pocili -.- jeju mialam 1- O.O ..Siadlam przed domem jakims i ogladalam tylko jak ptaki cwierkaja,I chcialam zakryc sie moim szlafrokiem bo mialam podartą pidzame.. Myslalam ze nie moglo byc gorzej.. wstalam i upadlam w bloto poszlam .. marzylam o kąpieli a nagle ptak skorzystal z okazji i uzyl mojej twarzy jako Lazienki! szlam wiec zmeczona brudna i cala w ptasich odchodach .. Myslalam o kapieli i masz.. deszcz zaczal padac.. ja cala brudna zmeczona.. nie wiadomo gdze na jakiejs okropnej wsi .. sama zostalam zdana na siebie i na moja wierna koze oraz krowe z nie wiadomo z kad szla za mna
piątek, 26 sierpnia 2011
Milionerka na wsi 3#
Plywalam sobie i nagle spodobalo mi sie to .. nie wies.. plywanie! :Dwskoczylam i zankurkowalam patrzac woda byla bardzo ciepla ale mazylam aby zjechac z tego wodospadu wiec chwycilam sie mocno liny i wskoczylam trzymalam sie tylko kamienia woda bardzo buzowala wiec trudno sie wspinac. Zjechalam ale zabawa OOO UU U UHHHAHAAAA (haha) Hmm potanowilam ze wroce na farme .. Ale to nie wybaczalne bo gdze moje jacuzzy ? !!! MOJA WYSPA GALAPAGOS?!! :( zalamka normalnie a zasieg w telefonie? bylo slonce wiec poszlam sie opalac ale nagle moj kuzyn przyszedl i oblal mnie zimna woda.. nastal wieczor kolacji nie chcialam jesc polozylam sie na starym lozku i otulilam kocem i wnet cala noc nie spalam jakis pies szczekal wiec zucilam przez okno kapec ale potem nie moglam juz zamknac okna zardzewialo.. Wiec nieprzespalam nocy bo wiatr byl bardzo zimny- poprosze nalesniki i kawe oraz lody z pianka czekolada i cynamonem- Haha- uslyszalam smiech ciotki kuzyna i wuja- nie mamy takich frykasow idz po mleko od krowy i jajka od kur moze zjeemy na sniadanie- powiedziala ciotka a mnie cos ukulo oby to nie termity.. to... k..k..k..koza!! uciekalam ale mnie gonila i ukradla mi moj jeden but!
Milionerka na wsi 2#
Ugh zenada i jak ja tu pojde na zakupy? usiadlam na kamieniu ale cos mnie ugryzlo - to pewnie mrowki albo termity- powiedziala Ciocia Dooly - Tt..t.termity?!!!- krzyknelam i wstalam ale zaczely mnie gryzc wiec zaczelam robic dziwne ruchy.. moj kuzyn mowil ze, mam smychalke do tanca.. i to od urodzenia.. No moze mam ale zatancze im cos jak mnie zabiora z tad.. pobieglam wiec na jakas lake i bardzo mi sie podobalo bo wirowalam a rytmie wiartu.. Liscie lagodnie otulaly moje nogi i lataly nad nimi.. wiatr szumil pod drzewami - Ale porazka.. no nie ma odwrotu- powiedzialam sama do siebie i nagle wpadlam w jakies bloto moj kuzyn zawolal ciotke i przyniosla ubranie na zmiane.. Jakies ciuchy w kratke! O.O to nie mozliwe przeprowadzam sie.. ale nie wiadomo gdze oni dali moja walizke wiec sie ubralam w to i zapytalam - gdze moja walizka?- nagle odpowiedz przyszla sama - tam w pokoju rozpakujesz ja potem a teraz idziemy pracowac! Drzewka same sie nie wypielegnuja- powiedziala ciotka a ja juz wolalam tanczyc z termitami niz to zrobic.. Wiec zalozylam kalosze ale polowe mojej pracy siedzialam na kamieniu .. Wstalam bo cos mnie swedzialo i chcialam sie podrapac.. Podrapalam sie ale w tym samym czasie chcialam ruszyc noga ale utknela mi .. ruszylam mocniej.. A tu Bum upadlam cala w blocie- Nie leniuchujemy chociaz to juz 4 godziny.. Robimy przerwe na lunch- powiedziala ciotka- A co do blota jezdzisz do SPA na blotne kompiele? Prawda? to to samo- dodala ciotka - to nie to samo! to bloto jest brudne - powiedzialam a ciotka popatrzyla glupią miną mojej mamy.. - Tam jest duzy staw z jakby wodospadem idz sie tam umyc ale narpierw chwyc line- powiedzial kuzynek.. wiec chwycilam a on mnie popchal i lecialam na linie jak tarzan.. przerazona bylam ale tylko na poczatku potem z checia skoczylam na mala tratwe.. zawsze kochalam takie wyzwania :) !
Milionerka na wsi 1#
nazywam sie Ally .. Mam 21 lat i jestem okropnie bogata zawsze dostaje co chce ale niestety jednej lub nawet 2 rzeczy na swiecie nie dostane- Spowrotem ojca bo mi umarl oraz szczescia.. no coz mowiac o szczesciu jade na zakupy! *przychodzi sms* - Kochanie ja nie moge ale wydalas polowe pieniedzy na mojej karcie nigdzie nie jedziesz .. za kare bedziesz u babci na ..- taki sms od mamy do mnie przyszedl .. nie pokazalam wam reszty bo to okropne slowo... FARMA!.. Nie jade tam i koniec kropka.. Tam nie ma telewizji kelnera lokaja.. tylko jakies konske kupy i krowie placki .. Fuuyy.. - Ally na co czekasz? myslisz ze po ciebie pojde.. masz racje.. Zaraz bede na gorze i jak wroce to masz byc spakowana- wydarla sie na mnie mama.. ja tam nie jade -.-! no ale sie spakowalam bo chcialam zobaczyc jak duza jest moja walizka mialam jechac przeciez na Floryde.. Ale jak wyszlam na dwor zaczal lac deszcz .. a mama szybko popchala mnie do auta i pojechala.. Drzwi od auta zamknela szczelnie ze zaczelam kopac je zeby wyjsc ale za pozno .. wyszlam z auta- Obiecaj ze jutro po mnie wrocisz- powiedzialam a mama mi szepnela do ucha- nic nie obiecuje-.. No jeju jak ona cos chce to taaak a ja to wielkieee nieeee -.- .. Poszlam i odrazu jak polozylam noge na tej trawie .. to w cos wdepnelam .. Uuuugh ochyda .. nawet moj telefon nie odbieral sygnalu.. jak oni moga tu mieszkac .. cale moje obcasy sa w blocie .. zdjelam wiec buty i skarpetki i chodzilam na boso.. Gdze jest basen? jacuzzy? a moze jakis wielki butik?- mamo zabierz mnie z tad ci ludzie smierdza sianem- szepnelam do mamy.. ale mama pokiwala glowa i popatrzyla na mnie jak na glupią.. sama weszla do auta pomachala i pojechala.. chcialam gonic auto ale ci ludzie sie do mnie usmiechali i wykrzykiwali moje imie
niedziela, 21 sierpnia 2011
Zbuntowana ksiezniczka 5#
przebudzilam sie- Coreczko zyjesz!!- matka wykrzykiwala i zabrala mnie do palacu - mamo ja bylam tu ciagle .. pewnie nie zrozumiesz .. ale zgadzam sie na slub!- powiedzialam a matka tylko wziela moją zimną dlon i ucalowala i poszlysmy do palacu.. Odrazu tutaj panienka bierze suknie naklada pantofle itp... Poszlam do pokoju na balkon i zastanawialam sie nad wyborem sukni - wezme tą.. Ah janek gdybys wiedzial jak tensknie ;( - powiedzialam i zalozylam suknie, rozczesalam wlosy i poprzypinalam .. Zalozylam pantofle i zeszlam - a welon!!??- powiedziala jedna kobieta i nalozyla mi welon.. Ukochany czekal a kiedy szlam do przyszlego meza czulam jakos nienawisc .. Matka wstala.. a ja stanelam - Naprawde to piekne ale .. ja nie moge.. Mamo ja kocham janka!- powiedzialam - Tego Biedaka?- zapytala matka a ja pokiwalam glową- Ale on wyjechal i zerwal ze mna.. Justin kocham cie ale nie zabardzo.. Ucieknijmy w swiat bez slubu! bedziemy zwiedzac- i nagle chwycil mnie i rzucil na rece zabral do auta a ja przez okno rzucilam bukiet i welon.. Teraz kiedy otwieram moj magiczny dziennik i ogladam zdjecia z nim spedzone.. Wiem ze to napewno ten mezczyzna.. Nie wiezysz a jednak musisz..
Zbuntowana ksiezniczka 4#
ledwo sie trzymalam a z kieszeni wypadl mi telefon.. Wiec nie wiedzialam czy skakac po telefon czy co zrobic.. Nadle matka z jakims chlopakiem wzieli line i rzucili.. Zlapalam sie ale bylam cala mokra od wody bo byl przyplyw.. nagle jak bylam juz wysoko reka mi sie wyslizgnela.. chcialam zlapac sie kamienia ale byly mokre..wpadlam do wody tylko rece mi wychodzily. Twarz byla caly czas w wodzie .. zachlysnelam sie i stracilam przytomnosc po 10 minutach zanozylo mi sie cialo i ledwo oddychalam ale nic nie widzialam .. Przykro o tym mowic.. moje cialo gdzes wyplynelo.. Matka je znalazla.. matka plakala a chlopak powiedzial tylko - zabierzmy ja do szpitala- Powiedzial i zabral mnie na rekach .. Dziwne bo jakby wyszedl ze mnie duch cialo lezalo i oddychalo a ja robilam co chcialam mowilam.. ale nikt mnie nie slyszal.. Chlopak szedl 2 dni.. matka stanela na wzgorzu i trzymala chuste i plakala a tagze patrzyla na zachod slonca.. Obserwowala chlopaka i podeszla do mojego ciala.. Ja skakalam przed jej oczami - Mamo ja zyje!! :D- mowilam ale nie slyszala - czuje jakby tutaj byla .. te jej perfumy- powiedziala matka i plakala tylko jedynie zapinala guziczki w moim sweterku .. - No czujesz perfumy bo skacze! .. czemu nikt mnie nie slyszy- powiedzialam na zajutrz matka sie obudzila a mnie i chlopaka nie bylo.. tylko jedynie zadzwonil telefon matki - Juz jestesmy w szpitalu.. narazie pani corka zapadla w tymczasowa spiączke.. lekaz mowi ze za tydzien powinna sie obudzic- powiedzial chlopak i sie rozlaczyl .. matka zaniemowila i udala sie biegiem do palacu.. Powiadomila kazdego i posprzatala wszystkie miejsca.. (2 tygodnie potem)
piątek, 19 sierpnia 2011
Zbuntowana ksiezniczka 3#
pani sie zgodzila i codziennie chodzilam na lekcje razem z innymi ale potem to bylo trudniejsze wypisalam sie- Nie moze pani zabraniam pani!!- powiedziala Dyrektorka - Moge a jak nie to czemu?- powiedzialam i wstalam z krzesla- Kazde dziecko musi chodzic do szkoly inaczej bedzie placic kare w wysokosci 1000 zl.. policja ustanawia takie zasady- powiedziala kobieta- a nie przypadkiem pani? pewnie dodala pani do rachunku 500 zl bo chce pani sobie buty nowe kupic pewnie.. Ja odchodze myslalam ze moja matka jest potworem ale naprawde to pani nim jest..- powiedzialam do kobiety i wszylam z szkoly i nie mam zamiaru tam wracac.. Szlam chodnikiem az dotarlam pod jakąs restauracje siedziala tam moja matka z siostrą weszlam tam, ale ukrywalam sie bo chcialam dostac prace ale jednoczesnie tez aby matka mnie nie zobaczyla prace dostalam odrazu.. Poszlam sie przebrac ale odrazu moim zadaniem bylo obsluzyc matke .. stolik 25 .. Podbieglam wiec - czy moge przyjac zamowienie?- Zapytalam a matka popatrzyla na mnie jak na niedorozwiniente dziecko - coreczko co ci sie stalo?- powiedziala matka- No wlasnie mamo ty mnie kochasz bardziej nie to co Belle ta ..- Powiedziala Moja siostra nie mam zamiru jej tego odplacic. Dalam jej sok do picia kiedy pila podnioslam kubek tak wysoko ze sok zalal jej cale ubranie! haha nie trzeba bylo zadzierac pomyslalam sobie.. Ale poszlam do mojego Palacu/Domu jednak chyba zycie tutaj jest lepsze pomyslalam- Ale ja nigdy sie nie poddawalam - szeptalam sobie cala droge do domu i potknelam sie o jakis kamien wpadlam w studnie trzymalam sie tylko jednego odstajacego kamienia
Zbuntowana ksiezniczka 2#
Wiec zamknelam drzwi u skoczylam przez balkon ale padal deszcz wiec skoczylam w bloto ledwo sie ogarnelam a tu moja siostra z Matką wybiegają- Co ci sie stalo?- Powiedziala matka i zemdlala po chwili.. ja Ucieklam do miasta zrobic sobie czerwone pasemko na moich wlosach.. nie tylko tam bieglam chcialam poznac smak normalnosci a nie tylko bycia powazna.. Ludzie mysla ze to super ale to nie jest fajne musze ubierac sie w suknie uczyc sie 40 jezykow na pamiec prostowac plecy i musze nauczyc sie rownowagi trzymajac ksiazki na glowie.. Pobieglam i kupilam sobie jakies ciuszki wygladalam jak zwyczajna nastolatka i bardzo dlugo o tym mazylam.. Kiedy szlam przegladalam sie miastu i samej sobie i potknelam sie o jakąs dziewczyne - Oh przepraszam nic ci sie nie stalo?- powiedziala dziewczyna.. - nie nic nie przepraszaj to moja wina-Powiedzialam i dziewczyna podala mi reke i podnioslam sie -Alex.. milo mi.-Powiedziala dziewczyna no wiec mozna uznac ze mam jedna znajomą- Bella. Niedawno tutaj przybylam bo moja matka to krolowa i.. ugh pewnie mi nie uwiezysz.. kazala mi wyjsc za ksiecia i ja sie zbuntowalam i..- nie dokonczylam bo Alex mi przerwala- Ze Co? Ile masz lat? 19 jak tak to pewnie za duzo sie napilas piwa nie biez bo to ci nie sluzy..Zatkaj sie bulka- powiedziala Alex a ja odeszlam smutna ze stracilam znajomosc ktora chcialam rozwiazac. Poszlam w kierunku szkoly i zapisalam sie na lekcje jak powiedzialam to kobiecie uczacej dzieci .. uwiezyla mi - tak racja w tych czasach jeszcze nawet krolowa Anglii zyje wiec nie wiem czemu ale ty tez mozesz sie tu uczyc.. i wiesz co wieze ci- powiedziala kobieta.. - Przepraszam ale ja jestem w Liceum? Czyli ze moge juz tutaj sie zapisac?- powiedzialam kobieta potaknela dala dlugopis i zapisalam sie- Podpis rodzica prosze jeszcze..- powiedziala a tutaj nie chcialam nic mowic ale cos wykrztusilam- Nie rozumie pani ja zbuntowalam sie przed moją matką.. Poniewaz meczylo mnie to zycie nigdy nie mialam przyjaciol
Zbuntowana ksiezniczka 1#
Mala dziewczynka w bronzowych wlosach w za duzej koszuli nocnej w kwiaty na boso a wrece kroliczek - mamusiu znowu przysnil mi sie ten sen.. Byl tam okropnie duzy slon ktory mnie gonil i kot ktory znikal i sie pojawial ciagle sie boje bo mial wielki usmiech- powiedziala mała Bella do mamy- kochanie pamietasz ze jutro dostajesz tiare i bedziesz moją małą ksieżniczka wiec juz biegnij do lozeczka i zasypiaj musisz sie wyspac- powiedziala mama odkrywajac mi czolo z wlosow i calujac w czolo pobieglam wiec i stanelam na schodach - mamo.. a tatus bedzie prawda? czesto go tu nie ma- powiedzialam i usiadlam na schodach a mama pokiwala glową ja pobieglam spac i calą noc snil mi sie moj ojciec .. napewno zginal na wojnie.. mama zawsze mowi ze cos przewiduje ze telefon zadzwoni ze bedziemy musieli sie przeprowadzic i tak dalej..Nigdy tego nie zapomne teraz mam 16 lat a tamte dni jak bylam mala byly takie pocieszne ale nigdy nie mialam przyjaciolek i kolezanek i teraz tez ich nie mam.. bardzo bym chciala ale niestety jak mowie o tym matce to tylko mnie wysmiewa przytula i mowi- Nie jestes tutaj od znajdywania przyjaciol tylko od bycia ksiezniczka! masz owiele wazniejsze sprawy- tak oto mowi moja matka wy bysciie pewnie nie wytrzymali ale tak jest.. Przy obiedzie dzisiaj prawie sie nie zadlawilam - Wyjdziesz za ksiecia Karola II - powiedziala matka a ja ucieklam do pokoju.. Nie wytrzymam z ta babą! poszlam do pokoju plakac i zamknelam drzwi nie dojsc ze chce byc jak nastolatka mam 16 lat a slub w tym wieku? matke cos pogrzalo! Postanowilam sie zbuntowac wzielam najciemniejszy kolor czerwonego i pomalowalam paznokcie u nog na kolorowo wlosy rozszarpalam i ubralam sie inaczej wiekszosc ubran podarlam i poobcinalam nozyczkami! a suknie slubna tagze podarlam i poobcinalam i wyrzucilam do ubikacji.. oczywiscie spluczka sie zaciela.. Uhh ta technologia
czwartek, 18 sierpnia 2011
Pamietnik Cortny#5
Za 2 dni kupilismy dom w centrum nieruchomosci maly domek na wsi zawsze przy ognisku moglam sie do niego przytulic czulam sie wolna .. czulam sie inaczej niz do tej pory..
tak jak bym byla najszczesliwsza kobieta na swiecie.. 2 tygodnie potem okazalo sie ze Bill chce dziecko nie bylo slubu a to powazna sprawa ale i tak go kocham mysle ze ta milosc przetrwa ale nie jestem pewna bo co jak on straci prace bo bedzie zajety dzieckiem? potem zabraknie pieniedzy? bedziemy jesc padline? a dziecko bedzie robic kupe w krzaki? O jeju za duzo tego pewnej nocy calowalismy sie przy kominku na zajutrz mama kazala isc mi do ginekologa i cud nie chcialam a jestem w ciazy!- Mowie pani od samego pocalunku nie zaszla pani!- Powiedzial ginekolog- Ale naprawde nie chcialam- powiedzialam a on sie nie odezwal.. wywalil mnie z gabinetu.. Powiedzialam Bilowi a on popadl w deperesje (9 i pol miesiaca ciazy Cortny) O nie on sie do mnie nie odzywa juz od 2 tygodni nie rozmawia przy obiedzie nic nie mowi jak w pracy tylko do dziecka cos mowi a ja jak bym nie istniala pewnej nocy przytulilam sie do niego a on zapytal - czemu mi to zrobilas?- powiedzial a ja tylko szepnelam - ty tez do tego doprowadziles- powiedzialam za 1 tydzien nasz slub a ja jutro rodze!Na zajutrz Bylam gotowa mialam w torbie pampersa i telefon na zawiadomienie mojego meza okropnie zle sie czulam tego dnia wymiotowalam ale on mnie wspieral (3 godziny potem) O kurde ja rodze podajcie mi telefon Uff skurcz - i po chwili urodzilam Coreczke Caitlin teraz jestem w zwiazku z Bilem i bardzo sie ciesze?
Zeszlismy z wizji? OK .. By Iga
tak jak bym byla najszczesliwsza kobieta na swiecie.. 2 tygodnie potem okazalo sie ze Bill chce dziecko nie bylo slubu a to powazna sprawa ale i tak go kocham mysle ze ta milosc przetrwa ale nie jestem pewna bo co jak on straci prace bo bedzie zajety dzieckiem? potem zabraknie pieniedzy? bedziemy jesc padline? a dziecko bedzie robic kupe w krzaki? O jeju za duzo tego pewnej nocy calowalismy sie przy kominku na zajutrz mama kazala isc mi do ginekologa i cud nie chcialam a jestem w ciazy!- Mowie pani od samego pocalunku nie zaszla pani!- Powiedzial ginekolog- Ale naprawde nie chcialam- powiedzialam a on sie nie odezwal.. wywalil mnie z gabinetu.. Powiedzialam Bilowi a on popadl w deperesje (9 i pol miesiaca ciazy Cortny) O nie on sie do mnie nie odzywa juz od 2 tygodni nie rozmawia przy obiedzie nic nie mowi jak w pracy tylko do dziecka cos mowi a ja jak bym nie istniala pewnej nocy przytulilam sie do niego a on zapytal - czemu mi to zrobilas?- powiedzial a ja tylko szepnelam - ty tez do tego doprowadziles- powiedzialam za 1 tydzien nasz slub a ja jutro rodze!Na zajutrz Bylam gotowa mialam w torbie pampersa i telefon na zawiadomienie mojego meza okropnie zle sie czulam tego dnia wymiotowalam ale on mnie wspieral (3 godziny potem) O kurde ja rodze podajcie mi telefon Uff skurcz - i po chwili urodzilam Coreczke Caitlin teraz jestem w zwiazku z Bilem i bardzo sie ciesze?
Zeszlismy z wizji? OK .. By Iga
Pamietnik Cortny #4
Jak wrocilam do domu pozegnalam sie z nim matka siedziala zadziwiona i bardzo rozczarowana- Kochanie co ci sie stalo?- Powiedziala matka i popatrzyla na mnie - Zakochalam sie ♥- powiedzialam a na to matka- w kim?-zapytala i nawet juz tak szybko odpowiedzialam i ucieklam do pokoju - W Billu!!- Poszlam sie umyc a potem skasowac wszystkie sms od michaela i po chwili zadzwonila Britny- Czego chcesz Britny?- powiedzialam i juz chcialam skonczyc rozmowe ale ona zaczela przynudzac i nagle powiedziala mi cos takiego ze o malo sie nie poplakalam z wzruszenia - Urodzila mi sie coreczka jestes ciocia!- powiedziala Britny a ja potem ja przeprosilam bo mialam 2 telefon- Wyjzyj na balkon- uslyszalam glos bila a po chwili zobaczylam jak gra mi na gitarze i spiewa wybieglam na dwor i w biegu rzucilam sie mu na ramiona potem on mnie postawil i powiedzial- wiem ze znamy sie dopiero 2 tygodnie ale prosze wyjdz za mnei-powiedzial .. czekajcie czekajcie za duzo tego najpierw on rozwod teraz kolejny? ale ja nie moge sie mu oprzec zgodzilam sie a potem zrobil taki dlugi pocalunek ze moja matka wybiegla nie spodziewala sie chyba ze moim nowym mezem zaiste bedzie blondyn z niebieskimi oczami napewno liczyla na francuza ktory sie podlizuje w sweterku i bereciku lecz tak nie jest teraz jestem pewna ze moja milosc to bill..
Pamietnik Cortny# 3
Kiedy dobieglam do celu popatrzylam w wode i zobaczylam jakby michael ktory chce wyplynac na powierzchnie ale ten sam facet mnie zdradzil wiec nie mam sily o nim gadac
ale poszlam do wedkarzy i siedzialam przy nich - co? zly dzien?- powiedzial jeden z nich - tak moj narzeczony przed slubem dal mi pierscionek a potem zdradzil i okazalo sie ze ma ta swoja inna a ona jest w ciazy! - Powiedzialam i popatrzylam w oczy wedkarza byl gdzes w moim wieku na rzut oka mial niebieskie oczy ktore przyciagaly mnie bardzo.. ale po chwili odrzucilam sie bo by pomyslal ze jestem wariatką wiec glowa wzruszylam w kierunek moich nog i sie zasmialam skromnie a on usmiechnal po chwili popatrzylam znowu na niego i wpadlam do wody makijaz mi sie rozmazal a on skoczyl do lodzi i mnie wyciagnal. Ledwo sie wdrapalam a on zapytal- nic ci nie jest?- jego usta byly jak fale ruszaly sie w gore i w dol teraz jedynie chcialam go pocalowac i za niego wyjsc .. popatrzylam na pierscionek zareczynowy i rzucilam go do wody a moj kochany Bill odwiazal sznur od lodki i poplynelismy - Troche sie kolyszemy.. Obym znowu nie wpadla hah- powiedzialam i zasmailam sie a potem podziwialismy piekny zachod slonca- Dobrze bill bardzo milo bylo z toba spedzic to popolodnie ale teraz prosze zawrocmy do mojego domu- powiedzialam a on lekko dotknal mnie w policzek i pocalowal
ale poszlam do wedkarzy i siedzialam przy nich - co? zly dzien?- powiedzial jeden z nich - tak moj narzeczony przed slubem dal mi pierscionek a potem zdradzil i okazalo sie ze ma ta swoja inna a ona jest w ciazy! - Powiedzialam i popatrzylam w oczy wedkarza byl gdzes w moim wieku na rzut oka mial niebieskie oczy ktore przyciagaly mnie bardzo.. ale po chwili odrzucilam sie bo by pomyslal ze jestem wariatką wiec glowa wzruszylam w kierunek moich nog i sie zasmialam skromnie a on usmiechnal po chwili popatrzylam znowu na niego i wpadlam do wody makijaz mi sie rozmazal a on skoczyl do lodzi i mnie wyciagnal. Ledwo sie wdrapalam a on zapytal- nic ci nie jest?- jego usta byly jak fale ruszaly sie w gore i w dol teraz jedynie chcialam go pocalowac i za niego wyjsc .. popatrzylam na pierscionek zareczynowy i rzucilam go do wody a moj kochany Bill odwiazal sznur od lodki i poplynelismy - Troche sie kolyszemy.. Obym znowu nie wpadla hah- powiedzialam i zasmailam sie a potem podziwialismy piekny zachod slonca- Dobrze bill bardzo milo bylo z toba spedzic to popolodnie ale teraz prosze zawrocmy do mojego domu- powiedzialam a on lekko dotknal mnie w policzek i pocalowal
Pamietnik Cortny #2
rozdzial 2
zdrada
Pojechalismy do centrum autem michaela kiedy dojechalismy byla wielka dostawa ubran wiec zrobilysmy wielkie zakupy kiedy chcialam przymiezyc spodnie i taki super rozowy top otwieralam zaslone w przebieralni a tutaj michael ktory caluje britney- jak mogles i ty tez?- rzucilam ubrania na ziemie i pobieglam do ubikacji sie wyplakac kiedy michael i britney pobiegli za mna zamknelam drzwi na klucz- Kochanie to nie tak jak myslisz- powiedzial michael - wlasnie wiem co sobie mysle zdradzasz mnie!!- powiedzialam zaplakana wycierajac sobie oczy- No dobra Cortny jak chcesz.. Jak jechalismy na wycieczke siedzielismy razem pewnego razu przytulilam do a on mnie i pocalowal 2 dni potem okazalo sie ze jestem w ciazy i nie moge anulowac ciazy jak bym wyszla za kogos innego nie wiadomo kto by byl ojcem a ja bym poszla do sondu i moze pozostala bym sama z dzieckiem bez pieniedzy zrozum mnie.. potrzebuje tego slubu bardziej od ciebie-powiedziala Britny a ja jeszcze bardziej sie zadolowalam i bardziej plakalam wybieglam wiec z toalety zabralam torbe i kupione ubrania i pobieglam do auta michael ale bylo zamkniete wiec bieglam normalnie do domu. michael pojechal za mna autem i zatrzymal sie- kochanie siadaj tutaj przeciez zniszczysz sobie buty a wiesz ile one kosztowaly?- powiedzial moj byly- jeszcze masz czelnosc nazywac mnie kochanie? odwal sie odemnie nie nawidze cie i ty britny myslalam ze sie przyjaznimy- powiedzialam i bieglam do pobliskiego mostu
zdrada
Pojechalismy do centrum autem michaela kiedy dojechalismy byla wielka dostawa ubran wiec zrobilysmy wielkie zakupy kiedy chcialam przymiezyc spodnie i taki super rozowy top otwieralam zaslone w przebieralni a tutaj michael ktory caluje britney- jak mogles i ty tez?- rzucilam ubrania na ziemie i pobieglam do ubikacji sie wyplakac kiedy michael i britney pobiegli za mna zamknelam drzwi na klucz- Kochanie to nie tak jak myslisz- powiedzial michael - wlasnie wiem co sobie mysle zdradzasz mnie!!- powiedzialam zaplakana wycierajac sobie oczy- No dobra Cortny jak chcesz.. Jak jechalismy na wycieczke siedzielismy razem pewnego razu przytulilam do a on mnie i pocalowal 2 dni potem okazalo sie ze jestem w ciazy i nie moge anulowac ciazy jak bym wyszla za kogos innego nie wiadomo kto by byl ojcem a ja bym poszla do sondu i moze pozostala bym sama z dzieckiem bez pieniedzy zrozum mnie.. potrzebuje tego slubu bardziej od ciebie-powiedziala Britny a ja jeszcze bardziej sie zadolowalam i bardziej plakalam wybieglam wiec z toalety zabralam torbe i kupione ubrania i pobieglam do auta michael ale bylo zamkniete wiec bieglam normalnie do domu. michael pojechal za mna autem i zatrzymal sie- kochanie siadaj tutaj przeciez zniszczysz sobie buty a wiesz ile one kosztowaly?- powiedzial moj byly- jeszcze masz czelnosc nazywac mnie kochanie? odwal sie odemnie nie nawidze cie i ty britny myslalam ze sie przyjaznimy- powiedzialam i bieglam do pobliskiego mostu
Pamietnik Cortny #1
lezalam na moim rozowym lozeczku w mojej pidzamce hello kitty i pisalam kolejnego sms do Britney '' Nie no jak michael do mnie nie napisze to zalamka mial mi sie oswiadczyc!'' zastanawialam sie jeszcze nad tym czy to wyslac ale .. wyslalam kliknelam ok i poszlo i po chwili ,, musisz wiedziec czy napewno tego chcesz.. jak tak pisze sie na swiadkowa.. spokojnie cortney jestes wspaniala a wspaniale kobiety poczekaja..'' taki sms od Britney do mnie przyszedl..Cortney to ja mam 19 lat wesola blondynka ktora patrzy na swiat przez rozowe okulary.. Wstalam z lozka zalozylam moje kapcie z uszami kroliczkow i poszlam sie umyc ubrac i wymalowac czesalam sie kiedy nagle ktos zadzwonil- Cortny idziesz mialas byc na dole juz wieki temu!- powiedzial mi znajomy glos Britny- Ok juz biegne tylko pozegnam sie z mama i biegne do was- powiedzialam i wylaczylam telefon wkladajac go do torby i biegnac na dol - pa mamo wychodze na zakupy z Britny- Powiedzialam mamie i pomachalam jej .. otwierajac drzwi michael kleczal i po chwili wyciagal pierscionek - wyjdziesz za mnie?- nawet bez zastanowienia zabralam pierscionek i zalozylam na palec- Tak! pewnie! oczywiscie! jasne! ale to mialy byc zwykle zakupy- powiedzialam i patrzylam na 200 karatowy brylant w pierscieniu - dobra jedziemy!- pospieszala nas Britny ale ja skoczylam michael'owi na ramiona i po chwili pocalowal mnie namietnie
Subskrybuj:
Posty (Atom)