piątek, 26 sierpnia 2011

Milionerka na wsi 3#


Plywalam sobie i nagle spodobalo mi sie to .. nie wies.. plywanie! :Dwskoczylam i zankurkowalam patrzac woda byla bardzo ciepla ale mazylam aby zjechac z tego wodospadu wiec chwycilam sie mocno liny i wskoczylam trzymalam sie tylko kamienia woda bardzo buzowala wiec trudno sie wspinac. Zjechalam ale zabawa OOO UU U UHHHAHAAAA (haha) Hmm potanowilam ze wroce na farme .. Ale to nie wybaczalne bo gdze moje jacuzzy ? !!! MOJA WYSPA GALAPAGOS?!! :( zalamka normalnie a zasieg w telefonie? bylo slonce wiec poszlam sie opalac ale nagle moj kuzyn przyszedl i oblal mnie zimna woda.. nastal wieczor kolacji nie chcialam jesc polozylam sie na starym lozku i otulilam kocem i wnet cala noc nie spalam jakis pies szczekal wiec zucilam przez okno kapec ale potem nie moglam juz zamknac okna zardzewialo.. Wiec nieprzespalam nocy bo wiatr byl bardzo zimny- poprosze nalesniki i kawe oraz lody z pianka czekolada i cynamonem- Haha- uslyszalam smiech ciotki kuzyna i wuja- nie mamy takich frykasow idz po mleko od krowy i jajka od kur moze zjeemy na sniadanie- powiedziala ciotka a mnie cos ukulo oby to nie termity.. to... k..k..k..koza!! uciekalam ale mnie gonila i ukradla mi moj jeden but!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz