piątek, 19 sierpnia 2011
Zbuntowana ksiezniczka 3#
pani sie zgodzila i codziennie chodzilam na lekcje razem z innymi ale potem to bylo trudniejsze wypisalam sie- Nie moze pani zabraniam pani!!- powiedziala Dyrektorka - Moge a jak nie to czemu?- powiedzialam i wstalam z krzesla- Kazde dziecko musi chodzic do szkoly inaczej bedzie placic kare w wysokosci 1000 zl.. policja ustanawia takie zasady- powiedziala kobieta- a nie przypadkiem pani? pewnie dodala pani do rachunku 500 zl bo chce pani sobie buty nowe kupic pewnie.. Ja odchodze myslalam ze moja matka jest potworem ale naprawde to pani nim jest..- powiedzialam do kobiety i wszylam z szkoly i nie mam zamiaru tam wracac.. Szlam chodnikiem az dotarlam pod jakąs restauracje siedziala tam moja matka z siostrą weszlam tam, ale ukrywalam sie bo chcialam dostac prace ale jednoczesnie tez aby matka mnie nie zobaczyla prace dostalam odrazu.. Poszlam sie przebrac ale odrazu moim zadaniem bylo obsluzyc matke .. stolik 25 .. Podbieglam wiec - czy moge przyjac zamowienie?- Zapytalam a matka popatrzyla na mnie jak na niedorozwiniente dziecko - coreczko co ci sie stalo?- powiedziala matka- No wlasnie mamo ty mnie kochasz bardziej nie to co Belle ta ..- Powiedziala Moja siostra nie mam zamiru jej tego odplacic. Dalam jej sok do picia kiedy pila podnioslam kubek tak wysoko ze sok zalal jej cale ubranie! haha nie trzeba bylo zadzierac pomyslalam sobie.. Ale poszlam do mojego Palacu/Domu jednak chyba zycie tutaj jest lepsze pomyslalam- Ale ja nigdy sie nie poddawalam - szeptalam sobie cala droge do domu i potknelam sie o jakis kamien wpadlam w studnie trzymalam sie tylko jednego odstajacego kamienia
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Fajneee :D
OdpowiedzUsuńDodajee do obserwowanych i liczę na rewanż ! <3
Zapraszam na mojego blogaaa http://zaczarowanekredki.blogspot.com/
Liczę na komentarzeee <3 :D