sobota, 19 listopada 2011

Zycie Lily..9

Wstawiłam sie szybko z mamą na lotnisko! Nasz samolot miał zaraz odleciec! Szybko wbiegłam - ALE KLASA!!! - wykrzyknełam. Kazdy sie na mnie gapił. Po chwili szybko z mamą zajełam miejsce. W samolocie była plazma! Kazdy mial sluchawki do tego! I kazda osoba mogla ogladac co innego! Po prostu super! Chwila zaraz ruszamy!
* * *
Juz zaraz! My lecimy! Naprawde lecimy!!
* * *
Po niecalych 9 godzinach lecenia lądujamy! ale super! Widac było z małego okienka ze tata czeka na lotnisku! Wylądowalismy! Wiecie jak szybko wybiegłam? Po wyjsciu z schodkow od samolotu rzuciłam sie na walizke! Po prostu leżałam na ziemi! - Cześć tato!- wypowiedziałam ledwo z przytkanymi ustami. Anglia jest piekna! Licze ze Mii tez sie podoba! Po chwili zadzwoniła do mnie Alex. Naprawde nie chciałam z nia rozmawiac ..
GDZES TY JEST?!! - wykrzykneła do telefonu.
Wyjechałam do Angli - powiedziałam. - Nasz dom sprzedalismy!
Ty Do reszty oszalałas?- krzyczała dalej Alex. Po chwili sie rozlaczylam bo nie mialam ochoty sluchac jej zazalen! Po prostu pociagnełam moj bagarz i poszłam z tatą i mamą do auta taty! Było ogromne! Troche krótsze od limuzyny ale było! Wsiadłam. Ostatnie o czym myslalam to o hotelu i jak zaaraguje Mia! ..

Zycie Lily..8

Po powrocie do domu przez niecałe 2 godziny myslalam nad wyjazdem do Angli..Te piekne miejsce.. Polozylam sie na moim 2 pietrowym lozku i przygladalam sie.. duzemu obrazku ktory opierał się o moje biurko.. Była tam narysowana Japońska dziewczyna .. z mieczem w reku. W jej oczach widac bylo lzy.. Była w zbroi. Miała dlugie czarne wlosy.. W jej oczach widac bylo smutek .. tak samo ze mna! Moj ojciec nie przyjezdza do kraju! Zadko go widze a ty nagle wyskakuje i prosi abym jechala z Nim Do ANGLI! A matka mi odpowiada .. ze moge jechac ale ja zranie .. jestem po miedzy! Moze matka pojedzie ze mna? Ale nie chce bo narobi mi siary! A takiego ojca rockmena miec to juz co innego! Dobra kocham mame no ale .. chce uciec od Daniela Kate Alex i innych ktorzy mnie zranili ...Ale czy warto? Lezalam i myslałam! Nie wiedziałam co dalej zrobic .. Ubrałam się w balerinki w wzorach panterki spodnie dresowe i bluzke na ramiaczkach! Stroj niechluja! Miałam dośc.. chciałam isc spac.. Ale nie.. Ojciec znowu mi wyslal sms "Kochanie wiec jak? Matka sie zgodzila? " .. Nie wiedziałam co opisac! Naprawde! gapilam sie w sms i nic! "Nie wiem! Mowila mi ze moge jechac ale .. ze ja zranie tym!" .. odpisałam w po jakis 6 minutach!Polozylam sie i spałam ..
* * * * * * * * *
Pobudka! Sobota .. Mama nadal spi! Ja szybko sie ubrałam w sukienke z Lee dlugi sweterek i kozaki! Wyszłam na dwor! I myslalam ze zaraz zemdleje .. moj sen .. MOJ SLODKI SEN! ZMIENIA SIE W KOSZMAR! .. Obok w odzielajacej mnie bramce od domu Daniela .. stał własnie on .. Daniel! Gapił sie we mnie! Myślałam ze to dzien psikusa czy cos .. I nagle postanowilam .. "Tato jade do ANGLI!!" .. wiecie jak mnie to ucieszylo? No ale oczywiscie moja mama tez tak pojedzie! Tylko ze tata mi odpowiedzial na sms.. ze bede miec pokoj z Mia.. co to oznacza HOTEL?! Ale Mia? Tez tam jedzie? Ciekawe czy tata tak powiedzial abym wstawila sie na lotnisku szybciej czy tylko tak ..

Życie Lily..7

Sms od taty .. "Cześć Lily. Pomyślałem ze wyjade w trase. Zebrałem kapele! Gramy całkiem niezle! Wiem ze to dziwne w moim wieku ale tak.. Dobra, chce abyś przyjechała do mnie do Londynu! Oczywiscie jak twoja matka sie zgodzi .." .. Taki sms .. NAWET NIE NAPISAL "Pa pa!". Dobra zachowuje sie jak - PSYCHOPATKA! - słowem Mii. Chetnie bym nawrzucała Danielowi.. Ale on jest dla mnie taki miły a ja co? Dobra lepiej bedzie jak wroce na lekcje .. Mam dość widoku jak Kate Caluje Daniela! Ale jeszcze wysle sms do mamy z prosba wyjechania do Angli.. " Cześć Mamo.. Pewnie ci przeszkadzam bo pracujesz itd.. Ale to sprawa zycia albo smierci! Nie wiem co powiedziec ojcu .. Powiedział ze zebrał kapele i grają w Londynie. Są całkiem sławni .. Zapytał czy nie chce go odwiedzic .. mamo co odpowiedziec? Odpisz szybko!" .. Moge taki sms wyslac? Dobra ide na informatyke.. przy okazji zobacze w google jak slawny jest moj ojciec! Pewnie 1 wejscie .. i to jedno wejscie tylko moje ..
* * *
Informatyka. Pani poszła do wc..Mam szanse.. Wpisałam wielkim grubym drukiem imie ojca i nazwisko. Duzo o nim tego! No prosze i do tego strona kapeli! Otwiera sie.. i prosze!.. wielkie czarne tlo. A na nim zdjecia kapeli .. Calkiem niezle! Szybko po cichu wlaczylam jeden klip z nagraniem! Ale muzyke maja taka ze na serio .. zabic sie o nią mozna! Wyciagnelam telefon i zaczelam klikac szybko przyciski. Ale nie skonczylam pisac do taty sms bo matka przyslala mi odpowiedz .. "Kochanie! Czemu?! Zostawisz mnie samą? Zawsze wolałas ojca .. oczywiscie .. wiem o tym ..Jak ci zalezy mozesz tam jechać. Ale pomysl ze mnie mozesz stracic wtedy!" << Ona .. Ona .. ONA!.. Powariowała?! TO ANGLIA! HELLOOOO!!

Życie Lily..6

Teraz rozumiem! Cały pamietnik pisze o Danielu! Ja oszalałam!? Dobra! Co do mojej matki - szkoda mi jej bardzo.. wraca o 3 nad ranem bo pracuje w szpitalu! I nawet nie wspominając ze tata i moja mama prawie sie nie rozwiedli! Matka była w ciazy a ojciec jej sie oswiadczyl.. Ale potem klucili sie o taki pikuś! Ze nie wiedza gdze na wakacje ze mna pojechac (slodko ze o mnie pamietali) i ojciec postanowil ze matka i on pojada w rozne miejsca. .. ale co ze mna? I ojciec odszedl po 3 tygodniach wrocil bo pomyslal ze moja matka to milosc jego zycia! Dobra dosc tego romansu! Zaczynam wracac do swiata! co mnie obchodzi chlopak ktorego nie kocham? To zwykły laluś! Dobra zaraz dzwonek .. przerwa .. i ...

* * *
Wyszłam na dwor by się ochłodzic! Moje myśli zrobily mi zawrot glowy wiec chcialam byc sama! Usiadłam na murku i gapiłam sie w ziemie! Nagle obok naszego murku na ktorym siedzi kilkanascie osob w pobliskim lasku wypatrzyłam Daniela! Obsciskiwał się z Kate! Dosłownie! On ma dziewczyne .. Mowilam .. laluś! Leci na 3 fronty? LECIAŁ NA 2 TO NIE MOZLIWE! A jednak .. Dobra mam dosc pisac tego! Mia przyszla do mnie. Siedziałysmy i rozmawiałyśmy - eee... - zaczełam. Ale i tak gapiłam się na Kate i Daniela. Nie okazywałam zadnego syndromu! Ze sie boje,zle czuje, mdli mnie na ich widok itp. Bo to bez sensu! Jako ze jestem z TAKIEJ PIEKNEJ RODZINY POWINNAM SIE LEPIEJ ZACHOWYWAC! O boze! Ja robie sarkazm! ..

piątek, 18 listopada 2011

Życie Lily..5

To tylko odwodnienie! Ale pić mi się nie chce .. pisać wam tego też nie a po co? jak i ten post w pamietniku bedzie krótki! pewnie tak! No ok ide spać! Bedziemy się widzieć rano!
***
Ranek .. nareszcie! Ale juz zapowiadało się zle! Matka Lily zaczeła ją szarpać jakby się paliło! Aż mnie z łóżka zepchneła! Woobrazacie sobie to?! Zeszłam na dół ledwo podnosząc nogi. Moja matka ma obsesja na punkcie pracy! Jest na ostrym dyżurze. Wraca późno i własciwie nie ma dla mnie czasu! Ale rozumiem to po rozstaniu z Ojcem .. Miała depresje! TEZ JA MAM JAK RANO WSTAJE! Dobra lepiej bedzie jak zjem te płatki! - pomyślałam! Zaczełam je jeść okropnie szybko, co do mnie nie podobne bo zawsze bawie sie jedzeniem! Robie kulki serowe i rzucam w panią od wosu! ha,ha! Dobre czasu! Dobra lepiej bedzie jak sie ubiore! Poszłam wiec biegiem na gore. Zdejmowałam z trudem pidzame kiedy mama jednoczesnie rozmawiała z szefem pracy. Ja migiem założylam - Czarny stanik i zielone majtki. Spodnie koloru lekkiego bronzu bluzeczke na ramiączkach i dlugi sweter oraz szalik. To bedzie nowość ze ubrałam się szykownie! Ale niedlugo testy końcowe! Musze zdać psychologię wiec musze wyglądac dojrzalej! Ale co ma piernik do wiatraka? Tak samo ciuchy do zdania testu! Moze podaruje je Pani?
* * *
Ah Jesien! Mama odwozila mnie do szkoły. Oczywiście całą droge nie rozmawiałyśmy. Ale nagle mama rzuciła srogo - Jakie masz stopnie? Dawno ci nie pomagałam w matematyce. - mama ciągneła końcówki zdania okropnie długo! Wkońcu moja matka uczyła w szkole matematyki! Dlatego miałam same 6! a teraz opadły mi oceny 3-! Prashh - zaczeło szumić radio bo mama z trudem chciała ustawić jakiś przebój, widoczenie same piosenki to były hity z lat 80! Nagle chwyciłam matke za reke. Jej reka byla okropnie chłodna! Bałam się ze to scena z zmierzchu! ze zaraz mnie przejedzie prawie auto a moja matka je zatrzyma ręka! Albo że odkryje ze jest wampirem! Dobra gramatyzuje! Pewnie to moje odwodnienie było tak silne ze musiało mi pół mózgu wyssać! Dobra chwila! Dzwonek! .. Napisze do was na lekcji Biologi! A narazie Ciaoo

Życie Lily..4

Dobra złapał mnie tuż przed moją furtką a wejsciem do jego domu. Stałam do niego tułem w dziwnej pozie a on próbował mnie złapać za reke. Lecz to było jedno wyjście, było tak zimno że mogła bym nawet sie na niego rzucić mocnym uściskiem! Ale nie! Jestem rozsądna! To moj byly! Chwila.. Alex tu biegnie! - Może wpadniemy do mnie do domu, no wiecie napijemy sie gorącej czekolady- powiedziała Alex z uśmieszkiem Daniela! Oni pewnie spiskują przede mną! Pewnie mają tajne spotkania i się uczą tajnych sztuk walki .. Kurde! ja mam 17 lat a wiaruje jak bachor! Coz mialam odpowiedziec? Daniel chetnie powiedział ze tak! a ja? z oslupieniem sie na nich gapie! I co? - ee..eee... a o co pytałaś? Niestety nie moge, dobra i tak nie wiem co ale musze wracac do domu - powiedziałam gapiąc sie przez chwile. Pachnełam reka tylko, i bez slowa odeszlam a Daniel? Oczywiscie afera ze nie chce wypic gorącej czekolady! - Ej! Ej! Rozumiem ze z Alex juz sie tak nie "kumplujecie"!- powiedział- Ale jak nie do niej to do mnie!- zaproponowal! Jeju jakiego ja mam fuksa! Dobra oddychac..wydech..wdech! O BOZE JA CZUJE SIE JAK NA W-F! (Dla wiedzy pani nam tak mowila - oddychamy! WDECH I WYDECH!) Ja zaraz zemdleje! O boze! Ale szczeście - Musze odebrac- powiedziałam i poszłam do domu chociaz nikt nie dzwonił.. to tylko sms od Mii! Dobra nie mam sily go czytać. Wyszłam wiec do Daniela i krzyknelam - Nie moge! Musze dac ...E....Lekcje..!- powiedziałam pomijając kwestie imienia! Nie chciałam kłamać! EE To nie kłamstwo powiedziec bylemu ze nie chce sie z nim pic czekolady (gorącej) bo ma sie komuś dać lekcje jak ktoś o to nie prosi? Dobra kogo ja oszukuje! MIŁOŚC TO KICHA! A moze dla mnie! Jak widze te pary co się miziają to mi sie zbiera na ..- Spoko! Zadzwonie - powiedział. Kurde ja nie chce aby dzwonił! Moze umre za chwile? O boze! zawaaaal!! Kogo oszukuje? (znowu?) Eh - NIE DZWON! JA ZADZWONIE!- powiedziałam próbując jak najciszej powiedziec!Ale nie mam sily! Jest 16:55 a ja juz padnięta. Lekcji nie zrobiłam .. Głodna jestem! JAK DIABLI! Ludzie .. Umieraaam! to pierwsza oznaka..

Życie Lily..3

Po prostu bosko! Oklamuje osoby ktore kocham! Dobra nikogo nie ma w domu! Siedze sama w lazience i obmyślam plan zagłady Daniela. Wiem co sobie myslicie. Czemu zagłada? Bo jak on mnie na coś nakreca tymi swoimi kasztanowymi oczkami i śmiesznymi wlosami na ktorych widac odrosty (mówil zebym nikomu tego nie mowila). Dobra tam patrzac to on to kompletny laluś! Z kim ja sie zadaje?!! Dobra jest juz za pieć szesnasta. Pojde do tego parku ale bede uwazac aby mnie nie zobaczył. Pewnie Daniel siedzi teraz na lawce i jego uśmiech zgasa, zaczynają mu wypadać kłaki z glowy i ... Dobra to czarny scenariusz! Ubrałam się w moje ulubione jeansy i sweterek (pod to oczywiscie bluzke) rekawiczki przez ktore widac palce i jakąs kurtke chyba. Dobra załozyłam mój ulubiony beret i poszłam przed siebie do parku . Patrząc to zajeło mi z 30 kroków bo park jest niedaleko mojego domu, całkiem blisko. Koło mnie mieszka Daniel z lewej strony a z prawej jest dom Mii! Oh Mia gdybyś wiedziała w co sie wpakowałam. Dobra nie czas na rozmyślanie! Widze go! Siedzi z Alex wypatrując mnie. Dla waszej wiadomości Alex to niska brunetka z idealna figurą i dlugimi bronzowymi wlosami - Ubrana była w rajstopy (widac to bylo) spodniczke jakies emoski i bluzke, czarny pasek z kokardką i jakiś troche grubszy sweter. Dobra zauwazyl mnie! Teraz chciałabym uciekać. Serio mówie zaczełam uciekać! Kiedy pomyślałam ze ich zgubiłam zakryłam lekko oczy beretem. Oj Biedny Daniel ciekawe co sobie pomyślał, że jego była dziewczyna z którą chodził tysiące laaaat! Nie chce z nim gadac? Chwila ktoś stoi za mną czuje jego oddech. Nagle lekko mnie łapie i rzuca w liście. - Oszalałeś jesteś chory?!- wykrzyknełam leżac w stercie liści. Oboje gapilismy sie z siebie z 10 minut. Każdy kto nas widział pewnie myślam ze jestem nie normalna! Serio jak to wygladalo moj Byly Daniel stojący i gapiący sie w sterte liści a w nich jakas pospolita nienormalna dziewczyna! Chwila! On mi coś mowi! Znowu uciekam! ALE ZE MNIE TCHÓRZ!

poniedziałek, 7 listopada 2011

Życie Lily..2

Staliśmy tak na korytarzu. Próbowałam nie gapić się w jego oczy. Ale lekko podniósł mi glowe - No prosze cię.. Wiesz ze tego nie chciałem..Nadal tęsknie za tobą.. - mówił Daniel. Zadurzyłam się w jego kasztanowych oczach.. na które lekko nachodziła blond grzywka wlosów. Dobra! Pamietam! Mam mu powiedziec prosto z mostu.. że mnie nie kręci tak? Zebrałam się na odwage ale nagle mi przerwał - Spotkajmy się w parku..Musze wszystko ci wytłumaczyć - powiedział po czym ja kiwnełam głową z paniki.. Nie odróżniałam w którą stronę kiwam - Super! Spotkajmy się tam o 16.. - powiedział i kiwną głową z tym swoim uśmieszkiem! On myśli ze jestem dzieckiem? Dobrze znam chłopaków i męzczyzn. Ale no chciałam iść i zobaczyć co mi powie.. Dobra jest 15:13 nie panikować mam mnóstwo czasu na nauke niedostępnej. On ma dziewczyne.. Hello zapomniał?! Zachowywał się jak by jej nie było. To znaczy ze leci na 2 fronty! No dobra.. on pewnie juz powoli idzie do tego idiotycznego parku i czeka aż przyjde.. Byc moze zaraz zadzwoni i powie czy mi odbiło bo czeka na mnie! Ale sama nie wiem czy chce z takim idiotą byc! Przecież jestem idealna ! Jak mozna ze mną zerwać? Ale mnie to nie obchodzi.. czy ja sie stresuje? z kad! O MATKO! A MOZE SIE STRESUJE! Nagle Mia moja nowa kolezanka wysłała mi wiadomość na chacie
Mia: Ej no! Miałyśmy iść do centrum! Wiesz ze potrzebujesz faceta na pocieszenie! To byc moze rozwiąże sprawe z Oliverem.
JAKA IDIOTKA! Ja z Oliverem siedze na Angolu a ta mysli ze miedzy nami coś jest. Ja nie chce miec za chłopaka takiego lalusia.. ale no wedlug mnie dla Mii on by był wprost wymarzonym męzem
Lily: No pewnie.. jak sie uporam z lekcjami.. czyli NIGDY! Pamietasz ze przez 2 dni zrywałysmy się z lekcji? mamy za duzo do nadrobienia.. bo pani C. dala nam za kare 50 stron z matmy ;/ Dobra tam.. I tak miałam się spotkać z Danielem.
NO I PROSZE! Znowu zle.. czemu ja każdego okłamuje? Przecież nie mam aż tyle lekcji bo je zrobiłam, a do Daniela nie chce iść bo pewnie coś walnie z mostu. Ale mam okropne zycie! CHCE SIĘ ZAPAŚĆ POD ZIEMIE!

Życie Lily..1

Wierciłam się na łózku otulając sie jednoczesnie kołdrą. Nadal nie mogłam uwieżyc w to co powiedział mi Daniel.. Ze powinnismy zerwać bo on idzie do Collegu.. no i nie bedziemy mieć czasu sie spotykac.. Ale to nie moja wina ze takie jest zycie? Ze trzeba isc na studnia,praca,szkoła średnia itp. Nadal w glowie mam te rozmowe.. ktora tak bardzo mnie zraniła.. No dobra, wezme sie w garść nie powinnam teraz pisać dziennika bo.. ee.. jest godzina 22? Dobra, i tak zawsze do tej godziny na kompie siedziałam. No ale on chce ratować ludzią zycia.. Chce nauczać potem zostac psychologiem albo nie wiem lekarzem? No coz.. nie powinnam myslec w taki sposob o tym.. w koncu i tak nic do mnie nie czuł najwyrazniej.. tacy faceci.. chodzisz z nimi pół roku .. chcą czegoś więcej, nie zgadzasz sie, po 2 dniach dociera do ciebie co zrobiłaś bo wcale nie dzwoni. Idziesz do szkoły a tu na lunchu widzisz jak obsciskuje sie z inną! Tak było z danielem.. tylko że zdradził mnie z Alex.. Moją najlepszą przyjaciółką! Ciągle zaczepiają mnie po lekcjach na korytarzu.. Alex pociesza mnie, ale sie do niej nie odzywam.. a Daniel siedzi znudzony i oczekuje kiedy odejde. Tak jest.. Ale dzisiaj .. zaczynało się jak zwykły dzień. Wstałam umyłam się i zjadłam sniadanie (ubrałam sie tez.. Myślę ze wygladam jak ofiara mody no ale kogo to obchodzi? I tak skoro mnie nie to kogo?! KOGO!?!) Kiedy znowu szłam korytarzem tym razem Daniel poprostu podszedł do mnie.. a ja chciałam wyzywać go i nawrzucać mu tak jak postanowiłam zeszłej nocy. Ale chwycił mnie za ręce i coś mi szeptał do ucha. Czego nie slyszałam bo Alex sie zirytowała i coś gledziła. Po chwili Daniel odskoczył odemnie w takim pędzie. No co? Nie odpowiedziałam na jego jakiekolwiek pytanie wiec sie nie dziwie.. Ale i tak bym nie odpowiedziała.. Bo po co? Jak sie różnimy a on i tak wybrał Alex..