środa, 29 czerwca 2011
Pamiętnik zła rozdział 5
No więc mam juz klucz czas udac sie do odległej krainy i odnnalesc wlasciwy moment- Dziekuje panu za pomoc.. Ale co mam teraz zrobic z tym pamietnikiem?-Powiedziałam mysląc nad moimi słowami i po chwili pan odpowiedział dość miłym tonem- Mozesz go zatrzymac ale pamietaj nic w nim nie pisz.. mozesz takze go spalici jego zła dusza wyleci- pan przy końcu zdania które wypowiedział przytulił się do mnie i coś szepną do ucha a takze podziękował za nowe przygody a w odległych czasach za wspomnienia. Pokręciłam kluczem w powietrzu tak jakbym chciała otworzyc drzwi ale nic. Pan powiedział mi - Pamiętnaj idz na zachód prosto. Jak dojdziesz do wielkiego lasu obok którego jest miasto idz w las i spotkasz stary drzewo na końcu lasu w tym drzewie bedą drzwi a dalej wiesz co zrobic- pan usmiechał sie do mnie jak szłam prosto.Była spragniona po podrozy wiec sprawdziłam w wojennym ekwipunku czy zostalo mi cos do picia.Została woda wiec wypiłam troche zjadłam owoce rosnące na drzewach oraz pobiegłam. Minely juz 3 godziny ja ledwo dyszałam lecz spotkałam jakis stary las i jakis drewniany dom iz było juz ciemno postanowiłam sie tam zatrzymać na noc dom ten nie był straszny.Był troche przytulny przypominał mi te wieczory u cioci Doroty kiedy jechałam tam z tatą i mamą i po chwili dopadła mnie wielka siła więc ruszyłam w droge. Miałam pochodne którą znalazłam w domu więc było mi latwiej isc. Spotkałam po drodze jakas dziewczynke Oliwie która miała 10 lat tak jak ja zaprowadziła mnie do tego drzewa i było mi bardzo szkoda ze taka osoba mi pomaga a potem znika z tym miejscem. Dobrze a wiec zabrałam kluczyk z mojej szyji i popatrzyłam na baletnice juz był cały napis i kamien powoli poblyskiwał. Otworzyłam drzwi i ukazało sie tysiące chwil a pierwsza była taka gdze otworzyłam drzwi kurierowi. Weszłam szybko do tego świata i powstrzymałam się juz wyciągałam pieniądze lecz udało sie- Prosze pani niestety jednak nie chce tego pamiętnika dziekuje za trud ale .. moze dla kogos innego bedzie lepszy w uzytku.. ja go odrazu pewnie popsuje- powiedziałam połowa rzeczy to kłamstwo iz musiałam coś wymyślic aby nie dostać tego bydła.Wyszłam więc z tego świata i przeszłam do chwili kiedy miałam to napisac lecz gdze? nie miałam pamiętnika. Zadowolona z siebie zabrałam klucz i weszłam do mojego swiata klucz dyskretnie schowałam w szafie pod ubraniami pod wszystkim co tam miałam. Lecz udezylam o kawałek łózka kiedy biegłam to schowac przypomniałam sobie ze w tym swiecie mam złamaną nogę. Poszłam do mamy uwiesliłam sie jej na szyji dalam buziaka i usmiechnełam sie -Mamo pamiętaj kocham cię i zawsze będę- szepnełam jej do ucha a potem przy obiedzie wszystkim opowiedziałam moją historie. KONIEC.. Dziekuje nie bedzie niestety wiecej częsci bo mniejwiecej kazde moje opowiadanie bedzie miec 5 rozdziałów. Moze masz pomysł na kolejne popwiadanie?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz