czwartek, 14 lipca 2011

Zaczarowane światełko rozdział 4

Teraz moi drodzy czytelnicy mija 10 lat od kiedy mieszkamy z Klarą. Teraz mam 21 lat a Ann 23. Poszłam się umyć zjeść śniadanie które przygotowałam dosiadła się Klara- Córeczko ja robie się stara a wiesz ze nasza rodzina jest dość bogata. Dużo ludzi atakuje akurat starych ludzi bo oni są bezbronni więc może lepiej jak przeprowadzimy się do nowego Yorku?- jak usłyszałam to aż z zaskoczenia wyplułam z ust mleko które piłam .. wzięłam serwetkę i wytarłam plamę na stole a po chwil moje usta i zaczęłam lekko kaszleć. Klara się uśmiechnęła- No ale mamo przecież tutaj nic ci nie grozi a ja z Ann jesteśmy przywiązane do tego miejsca mamy tu siostry i Matyldę.. no właśnie Matylda nie chce jej opuścić aż umrze-powiedziałam Klara podpierała się o stół ręką. Zadzwoniłam do Elwiry, właśnie była w Paryżu.. opowiedziałam jej o tym i wzięła byle jaki samolot i przyleciała- Porozmawiamy o tym u fryzjera..bo tutaj jest Klara a ja nie chce cie w to mieszać, przy okazji dzisiaj u fryzjera miałam robić pasemka- powiedziałam a Elwira potaknęła i coś powiedziała mi cicho- Ta Ulka zawsze martwi się do innych- Powiedziała i troszeczkę się śmiałyśmy. Pojechałyśmy do fryzjera – No bo ona gada ze tu bandziory są i przy nich jest bezbronna .. a w Nowym Yorku też są, ta baba na starość głupieje- powiedziałam i w tym czasie poczułam ból głowy.. okazało się że rano się nie czesałam i moje włosy czesze fryzjerka. Włosy Elwiry powiewały na wietrze ciepłe powietrze z suszarki czasami było zbyt mocne i jej włosy wchodziły w moje oczy. Kiedy byłyśmy gotowe Elwira wyszła i wyglądała słodziutko czarne włoski na niebieskich oczkach piegi na nosku i policzkach i biała kokardka na głowie. Poszłyśmy na zakupy Elwira kupiła piękną szarą sukienkę pasująca do fryzury bolerko i obcasy. Poszłyśmy do domu ja prowadziłam auto przez całą drogę rozmawiałyśmy o Klarze aż w końcu na jednym zdaniu w rozmowie się zatrzymałyśmy i była chwila ciszy ale nie potrwała długo bo dotarłyśmy do domu- Dziecko.. byłaś u fryzjera całe 2 miesiące na to oczekiwałam piękna fryzura pasemka różowe i zielone- powiedziała Klara. Rozpakowałam torby z zakupami i z Elwirą. Potem Klara zapytała czy przemyślałam jej decyzje- no wiesz.. – zaczęłam się jąkać bo nie wiedziałam jak to przyjmie lecz postanowiłam się odwarzyć

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz