czwartek, 14 lipca 2011
Zaczarowane swiatelko rozdzial 5
-Tak mamo przemyślałam i nie chce tam jechać tu mi dobrze i tu zostanę- po moich słowach matka się trochę uśmiechnęła ale była smutna po chwili zeszła Ann i usiadła- Ulka, to dla twego dobra też się kiedyś tak postawiłam matce i mnie zostawiła.. Myślisz że czemu was zabrałam z domu dziecka? Abyście miały normalne życie!- Powiedziała mama a ja nadal twardo stąpałam po ziemi- To Zycie nie będzie fajne tamto było lepsze- rzuciłam na ziemie torebkę i uciekłam z płaczem do pokoju. Po chwili ususzałam jak drzwi do mojego pokoju się otwierają- Ula ja proszę cię zrozum i nie zakrywaj twarzy tą poduszką- po chwili położyłam poduszkę koło mnie i popatrzyłam na naszyjnik od pani Fanaberii był z tyłu napis ,,Nigdy cię nie zapomnę’’. Mama po chwili powiedziała- Kochanie wiem o tym że chcesz zostać – Po chwili nie dałam jej skończyć- Wow Nikt nie zna mnie lepiej od ciebie- powiedziałam sarkazm widocznie działa- Kochanie daj mi skończyć .. wiem ze zawsze marzyłaś tam jechać rozumiem że dla ciebie to wielkie prze Zycie ale się przyzwyczaisz a teraz się pakuj jutro mamy samolot- Powiedziała mama i wyszła z pokoju.. Moi mili ja na pewno tam nie pojadę postawie nogę i wracam do samolotu lecz zmusiła mnie obudziła o 5 rano- mamo ale są wakacje- spadając z łóżka chwytałam się materaca i ledwo to wysapałam.. – no już twoja siostra już się myje- Dobra tą bitwę wygrała ale ciekawe co powie jak ja nie wyjdę z domu , umyłam zęby i włożyłam ubranie i ledwo zmulona maczałam łyżkę w misce płatków. Mama ledwo wypchała mnie z domu ale Ann chwyciła mnie za nogi a Mama za ręce – tylko mnie nie upuście no mowie Ann podnieś moje nogi wyżej a nie dyndają na dole- zaczęłam się z nich naśmiewać a ona w końcu przed autem mnie upuściły tylko Ann ładnie trzymała mnie za nogi i ładnie je położyła wkońcu nastała 6:30 a my nadal w drodze na lotnisko jeszcze 10km i dotrzemy a tu 30 min zostało.. mama pojechała na skróty i minimum 6:55 dotarłyśmy kiedy weszłyśmy do samolotu..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz